Kiedy otwieralność spada z osiemnastu procent do sześciu, w dziewięciu przypadkach na dziesięć nie zmieniła się treść. Zmieniło się to, ile maili w ogóle dociera.
- Jeden rekord SPF na domenę, poniżej dziesięciu odwołań DNS, zakończony ~all. Dwa rekordy unieważniają się wzajemnie.
- DMARC zaczynasz od p=none i czytasz raporty przez dwa do czterech tygodni, zanim cokolwiek zaczniesz blokować.
- Od 2024 roku Gmail i Yahoo wymagają kompletu od każdego, kto wysyła powyżej około pięciu tysięcy wiadomości dziennie.
- Wysyłkę marketingową przenosisz na osobną subdomenę i rozgrzewasz ją stopniowo, zamiast wystartować trzydziestoma tysiącami maili.
Spis treści
Rozmowa, którą odbywam z co drugim sklepem, wygląda tak samo. „Wysyłamy newsletter co dwa tygodnie, otwieralność spadła z osiemnastu procent do sześciu, chyba treści przestały działać." Otwieram narzędzie do sprawdzania DNS, wpisuję domenę i widzę: SPF ustawiony dwa lata temu pod inne narzędzie, DKIM w ogóle nieskonfigurowany, DMARC-a brak.
Treści nie przestały działać. One po prostu nie docierają.
Dlaczego to w ogóle istnieje
Protokół SMTP, na którym stoi cała poczta, powstał w czasach, gdy internet był siecią kilkuset zaufanych maszyn. Nie ma w nim żadnego mechanizmu sprawdzania, czy nadawca jest tym, za kogo się podaje. Każdy może wysłać maila podpisanego kontakt@twojsklep.pl i nic go przed tym nie powstrzyma.
SPF, DKIM i DMARC to trzy warstwy, które dokleiliśmy do tego protokołu, żeby odbiorca mógł zweryfikować nadawcę. Dla Ciebie oznacza to jedną rzecz: bez nich Gmail traktuje Twój sklep jak potencjalnego oszusta: i zachowuje się odpowiednio.
SPF: kto ma prawo wysyłać w Twoim imieniu
SPF to rekord TXT w DNS Twojej domeny, w którym wypisujesz serwery uprawnione do wysyłki. Wygląda mniej więcej tak:
v=spf1 include:_spf.google.com include:send.klaviyo.com ~all
Trzy rzeczy, na których sklepy wykładają się najczęściej:
1. Dwa rekordy SPF na jednej domenie
Kiedy dochodzi nowe narzędzie, ktoś dodaje drugi rekord TXT zamiast rozszerzyć istniejący. Standard dopuszcza dokładnie jeden rekord SPF. Dwa oznaczają wynik permerror i praktyczne unieważnienie obu. Jeden rekord, wiele wpisów include.
2. Przekroczony limit dziesięciu odwołań DNS
Każdy include to zapytanie DNS, a limit wynosi dziesięć. Sklep, który ma pocztę firmową, narzędzie mailingowe, system do faktur, narzędzie do wysyłek i CRM, przekracza go bez trudu. Efekt znowu: permerror. Ratunek to spłaszczenie rekordu albo usunięcie wpisów po narzędziach, z których już nie korzystasz.
3. Zakończenie rekordu jako +all
+all znaczy „wysyłać w moim imieniu może każdy" i jest gorsze niż brak SPF, bo jawnie autoryzuje spamera. Używaj ~all (softfail) na czas wdrożenia i -all (hardfail), gdy masz pewność, że wszystkie systemy są wypisane.
Sprawdź swoją domenę zanim przeczytasz resztę
Test DNS pokazuje stan SPF, DKIM, DMARC i MX dla dowolnej domeny. Kilka sekund, bez zakładania konta i bez podawania maila. Wynik przyda Ci się przy każdym kolejnym akapicie.
- Wykrywa dwa rekordy SPF i przekroczony limit odwołań
- Sprawdza najczęstsze selektory DKIM
- Czyta politykę DMARC i mówi, co ona realnie robi
DKIM: podpis kryptograficzny wiadomości
SPF sprawdza, skąd mail przyszedł. DKIM sprawdza, czy po drodze nikt go nie podmienił. Twoje narzędzie mailingowe podpisuje każdą wiadomość kluczem prywatnym, a klucz publiczny publikujesz w DNS jako rekord typu selektor._domainkey.twojsklep.pl.
W Klaviyo, Mailchimpie czy GetResponse dostajesz gotowe wpisy CNAME do wklejenia u operatora domeny. Robota na dziesięć minut, której nie robi połowa sklepów w Polsce.
Praktyczna wskazówka: po dodaniu rekordów odczekaj do 48 godzin na propagację, zanim uznasz, że coś nie działa. Zmiany w DNS nie wchodzą natychmiast, a niecierpliwe klikanie „sprawdź ponownie" i cofanie zmian to najczęstszy sposób na zepsucie poprawnej konfiguracji.
DMARC: co zrobić z mailem, który nie przeszedł weryfikacji
SPF i DKIM mówią, czy mail jest prawdziwy. DMARC mówi odbiorcy, co ma zrobić, gdy nie jest, i przy okazji przysyła Ci raporty o tym, kto wysyła w Twoim imieniu.
Rekord zaczyna się od polityki none:
v=DMARC1; p=none; rua=mailto:dmarc@twojsklep.pl
p=none nic nie blokuje, tylko zbiera dane. Przez dwa do czterech tygodni czytasz raporty i sprawdzasz, czy wszystkie Twoje systemy poprawnie się uwierzytelniają. Dopiero potem przechodzisz na p=quarantine (do spamu), a na końcu na p=reject (odrzuć).
Nie zaczynaj od p=reject. To najszybszy sposób, żeby zablokować własne faktury wysyłane z systemu księgowego, o którym zapomniałeś.
Wymagania Google i Yahoo, które zmieniły reguły gry
Od 2024 roku Gmail i Yahoo wymagają od nadawców masowych, czyli powyżej około pięciu tysięcy wiadomości dziennie na ich adresy, kompletu: SPF, DKIM, DMARC, jednoklikowej rezygnacji i utrzymania wskaźnika skarg poniżej 0,3%.
Sklep z bazą trzydziestu tysięcy kontaktów, który robi jedną wysyłkę miesięcznie, przekracza ten próg w dniu wysyłki. To już nie jest dobra praktyka, tylko warunek wejścia.
Sprawdź to teraz: w darmowym narzędziu do sprawdzania DNS wpisujesz domenę sklepu i w kilka sekund widzisz stan SPF, DKIM, DMARC i MX. Bez zakładania konta i bez podawania maila.
Subdomena wysyłkowa: rzecz, którą pomija większość wdrożeń
Reputacja nadawcy jest przypisana do domeny. Jeśli marketing i poczta firmowa wychodzą z tego samego adresu, jedna nieudana kampania obniża dostarczalność faktur i odpowiedzi do klientów.
Dlatego wysyłkę marketingową przenosi się na dedykowaną subdomenę, na przykład wiadomosci.twojsklep.pl. Ma własną reputację, którą buduje się od zera przez rozgrzewanie: pierwszego dnia kilkaset wiadomości do najbardziej aktywnego segmentu, potem stopniowo więcej przez dwa do czterech tygodni.
Wysyłka trzydziestu tysięcy maili pierwszego dnia z nowej subdomeny to gwarantowany folder spam i miesiące odbudowywania reputacji.
Kolejność, w jakiej to robić
- Zdiagnozuj stan wyjściowy. Sprawdź SPF, DKIM, DMARC i MX. Wypisz wszystkie systemy, które wysyłają maile z Twojej domeny, łącznie z tymi, o których zapomniałeś.
- Napraw SPF. Jeden rekord, poniżej dziesięciu odwołań, zakończony ~all.
- Włącz DKIM w każdym narzędziu, które wysyła w Twoim imieniu.
- Dodaj DMARC z p=none i czytaj raporty przez dwa do czterech tygodni.
- Postaw subdomenę wysyłkową i rozgrzewaj ją stopniowo.
- Zaostrz DMARC do quarantine, a docelowo do reject.
- Posprzątaj bazę. Adresy, które nie otworzyły nic przez pół roku, ciągną wskaźniki w dół. Kampania reaktywacyjna, a potem usunięcie tych, które nie zareagowały.
Czego to nie naprawi
Uczciwie: poprawne DNS to warunek konieczny, nie wystarczający. Jeśli wysyłasz do kupionej bazy, do adresów sprzed czterech lat albo cztery promocje tygodniowo do wszystkich, filtry i tak Cię zablokują, tylko trochę później. Uwierzytelnienie otwiera drzwi, ale to, czy zostaniesz w skrzynce odbiorczej, zależy od tego, czy ludzie chcą Twoje maile czytać.
Kolejność jest jednak zawsze taka sama: najpierw technika, potem treść. Poprawianie tematów wiadomości, gdy DKIM nie działa, to malowanie ścian w domu bez fundamentów.
Skąd te liczby i czego nie obiecuję
Źródła: specyfikacje RFC 7208 (SPF), RFC 6376 (DKIM) i RFC 7489 (DMARC); wymagania dla nadawców masowych ogłoszone przez Google i Yahoo w 2024 roku. Progi i wartości podane w tekście to praktyka wdrożeniowa, a nie gwarancja wyniku. Polityka filtrów każdego operatora jest niejawna i zmienia się w czasie.